Srokowski Mieczysław - Krew

Reklama:





Zapraszamy:





Krew





Pamiętam raz, a było to już w tej fazie, gdy zacząłem poznawać, co się wokoło mnie dzieje, i haniebnie wmawiałem w siebie, że nic nie wiem — siedziałaś w bujającym fotelu
bardzo biała i jakaś senna zamyśleniem — nad głową zwieszały się duże liście palmy; jedna błękitna lampa w rogu twojego saloniku i... my sami...
A we mnie już hulała rozpacz na dobre, już szarpał mi trzewia ból i... całą siłą woli okłamywałem siebie i krzyczałem sam w sobie: Nie prawda, nie prawda!! przewidzenia!
maniactwo! Ale prawda była tak bezlitośnie jasna, że przemożnie tłumiła ten wewnętrzny krzyk protestu.
Nie mo głem już dłużej milczeć, ale i nie mogłem też powiedzieć, że wiem i co wiem, bo wstyd spalał mi słowa w gardle; chciałem ciebie tylko rozpaczliwie wyrwać z tego
otoczenia i wbrew tobie samej ratować ciął Nagle więc i niespodzianie wybuchnąłem:
— Wiochno, otrząśnij się, wzgardź tem, ja ciebie dźwignę, ja ciebie w górę, wysoko
podniosę do mego nieba, do moich gwiazd, spalę własne serce, oddam ducha, niech zginę, niech zmarnieję, byłeś ty się dźwignęła i zmartwychwstała i była człowiekiem...
Nie pamiętam wszystkich słów swoich, ale wezbrała we mnie krzywda moja, rozhuraganił się wstyd, i płynęła mi z ust lawa krwi i ognia pełna, zdolna karły zmienić w olbrzymów...
A ty? Czemuż ja tego zapomnieć nie mogę?
Ty spojrzałaś na mnie z dziecięcem zniecierpliwieniem w dużych oczach, potem splotłaś nad głową ramiona białe, królewskie, z których opadły greckie, szerokie rękawy i ująwszy
w taką przepyszną ramę ciężkie, hebanowe włosy swoje, szepnęłaś leniwie: — Nudzę się...
Skurczyłem się cały i zwinąłem w sobie, nie mogłem się z miejsca poruszyć...
Czułem, że coś się we mnie wali, że coś w gruzy runęło!
Zapytałaś mnie: co mi jest? Nie zdołałem odpowiedzieć... rozpoczęła się we mnie agonia... Szczęście — wiesz?...
takie wiotkie, zwiewne, słabe, takie jedno tylko, pierwsze i ostatnie moje, konało we mnie...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>