Srokowski Mieczysław - Krew

Krew






Mdły blask świecy zamajaczył w sypialni — Marcin wyszedł bez szelestu.
Wypił herbatę — i zadumał się wpatrzony w niepewnie rysujące się postacie i sceny na gobelinach.
Tuż przed nim czerniał stary park - dwoje ich kroczyło aleją w średniowiecznych strojach, paź i złotowłosa królewna — usta łączyły się pocałunkiem. Wpatrywał się...
Czasami krwawy żar na kominku strzelił strugą jaśniejszego światła, ożywiał te złączone usta i rozjaśniał przygasłe wiekami oczy, wtedy Adamowi zdawało się, że patrzy na
żywe ludzkie szczęście i całą duszę swoją zamykał we wzroku... Przeszłość — ton po tonie, promień po promieniu, zmartwychwsta-wały w jego pamięci.
— Ludzkie szczęście — jest mgłą, snem. Pocałunki są bolesnym szałem, który na szczęście starczyć musi.
Dziś święto duchów, druga noc — pomyślał.
Począł się modlić.
Zastygłym szałom i umarłym pocałunkom i wszystkim spazmom bólu i rozkoszy — wieczny odpoczynek.
1 tym wielkim pragnieniom, które chcą ducha dźwignąć nad zenity człowieczej myśli, ale ściśnięte w bolesnych żelaznych oplotach, tylko bezsilnie krwawią się w piersi — i
wyczerpane konają.
Tym wielkim pragnieniom pokój wieczny.
Umarłej wiośnie pierwszej młodzieńczej wiary — pokój wieczny.
Pokój wieczny miłości, która raz spełniwszy cud w człowieczej duszy, nie wraca nigdy — nigdy.
Pokój wieczny.
Nie wraca nigdy.
Począł się poić piołunową goryczą tych nieubłaganych wyrazów — jakaś męka uśpiona w nim obudziła się, począł przeżywać dawne pożegnanie...
rozdzierające, krótkie, ostatnie...
— Stefa...
Wymówił w myśli to imię, ale zamiast jej postaci, stanął mu przed oczyma czarny jakiś kurytarz i szereg ciemnych, ponurych postaci mniszych.
Memento mori.
— Piołunowym, palącym łzom ostatnich pożegnań — pokój wieczny.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 Nastepna>>